DZIEDZICTWO W STYROPIANIE – STYROPIAN W DZIEDZICTWIE

Obserwujemy zmiany otaczającej nas przestrzeni. Zmienia się miasto, domy, mieszkania. Po latach zaniedbań podejmowane są próby nadrobienia zaległości. A lista jest długa, mimo, że przez lata zdążyliśmy przywyknąć do wyglądu otaczajcych nas domów, starych szafek i rowerów na balkonach, kabli telefonicznych na elewacjach, wszechobecnego brudu i kurzu. Konieczność zmian jest oczywista. Można rozmarzyć się na myśl, jak za zasłaniającymi rusztowania siatkami robotnicy pieczołowicie myją elewacje z narosłego przez 50 powojennych lat brudu, jak uzupełniają szybki w starych drewnianych drzwiach, malują solidne modernistyczne uchwyty do flag. Niestety, po zdjęciu rusztowania często okazuje się, że wcale nie jest lepiej; że warstwę brudu przykryto kolejną – styropianu i kolorowego tynku. Pojawia się uczucie straconej szansy. Budynek, w którym można było jeszcze rozpoznać lata świetnoci nagle wydaje się bezpowrotnie pozbawiony charakteru i zaczyna przypominać jarmarczny dom strachów…

A czy nowa szata podoba się mieszkańcom? Czy jest to efekt, którego oczekiwali, czy raczej nieprzewidywalna wypadkowa podejmowanych podczas remontu decyzji, skrojonych na miarę możliwości i traktowanych w kategoriach mniejszego zła? Czy otrzymane w spadku po poprzednich pokoleniach dziedzictwo architektoniczne budzi uznanie i zrozumienie czy tylko zniecierpliwienie i niechęć związaną z kłopotliwą konserwacją? Jak chcemy mieszkać, na ile nasze mieszkania widzimy od wewnątrz, a na ile potrafimy je dostrzec z zewnątrz…?

Grupa projektowa plus48 podzieli się z Wami efektem swoich poszukiwań. Przyjdź i dowiedz się, dlaczego obrastamy styropianem.

17 lutego 2010, godz. 19.00
WARSZAWA POWIŚLE