Zapraszamy na wieczór z respektem dla moderny! 

Spotkanie drugie z Respektem dla moderny to połączenie świątecznego bazaru z ilustrowanym słuchowiskiem o fenomenie polskiej ceramiki z lat 50-tych. W czwartkowy wieczór przestrzeń Stacji Powiśle wypełnią odświeżone przez miłośników respektu, wyciągnięte z ukrytych zakamarków ich mieszkań bibeloty, desenie, prawie knole i inne świecące, angoby i kraklety, franie, karoliny, doroty i inne niewielkie obiekty retro. Specjalne miejsce wśród nich zajmą „respekty“ z kolekcji Katarzyny Baumiller, które będą czekac na wytrawnych kolekcjonerów.

Hasło na wieczór to przynieś, sprzedaj, wymień, kup i wygraj!

Po upojnym szperaniu i kupowaniu wyjątkowych rarytasów, rozpocznie się punkt godzina 20.00 ilustrowane słuchowisko poprowadzone przez Gosię Kuciewicz. Głos zabiorą Pikasy! A po nim seans muzyczny okraszony andrutami i lemoniadą. Na wszystkich gości czekają niespodzianki i konkursy, zaszczytne miejce wśród nich zajmie TOMBOLA uruchomiona o 21.00.

Wszystkich chcących wziąć udział w wymianie bądż sprzedaży bardzo prosimy o wcześniejszy konatkt z Fundacją In Situ. Regulamin kiermaszu dostępny w Fundacji In Situ – fundacja@insitu.pl

Specjalne podziękowania dla Kai Łebkowskiej.

Fragment z artykułu Barbary Barnaś:

Chodzenie na giełdy staroci jest i przyjemnością, i rytuałem. (…) Coraz częściej jednak pośród rozłożonych wprost na ziemi antyków dostrzeżemy przedmioty całkiem nam znajome, niedawno gdzieś u kogoś widziane, przyciągające uwagę wymyślnym kształtem i mocnym żywym kolorem. Starsi bywalcy z lekkim lekceważeniem mówią o nich – a, pikasy. Tym nieco sarkastycznym epitetem określa się ceramiczne wyroby z lat sześćdziesiątych. (…) 
Styl ten na dobre zagościć miał w europejskim wzornictwie już z końcem lat czterdziestych, a wyróżniało go zamiłowanie do miękkiej, organicznej linii, skłonność do asymetrii i operowanie biomorficznymi kształtami oraz fascynacja kolorem i abstrakcyjnym deseniem inspirowanym nowoczesnym malarstwem. Barwna żywiołowość i odważne formy nowego stylu miały być antidotum na powojenną szarzyznę i nijakość. 
(…) Nowe wzory przygotowywano początkowo w specjalistycznym warszawskim Instytucie Wzornictwa Przemysłowego. Tu między innymi opracowano modele porcelanowych bibelotów – niewielkich figurek zwierząt o syntetycznych kształtach oszczędnie dekorowanych barwną malaturą, które stały się jednym z ulubionych, dziś powiedzielibyśmy gadżetów, młodego pokolenia. Grupa artystów Instytutu: Henryk Jędrasiak, Lubomir Tomaszewski, Hanna Orthwein, Mieczysław Naruszewicz – stworzyła wyjątkową kolekcję porcelanowej rzeźby, która prezentowana na zagranicznych wystawach wzbudzała niekłamany podziw. Projektowane przez zespół IWP figurki zauważył m.in. prestiżowy angielski magazyn „The Studio” prezentując je w dorocznym wydaniu „Decorativ Art. The STUDIO Year Book” specjalnej edycji poświęconej najlepszym wzorom sztuki użytkowej. 
Poza porcelanowymi figurkami nowoczesne M młodego Polaka dekorowane było zawieszanymi na ścianie paterami. Ten ceramiczny substytut malarstwa cieszył się olbrzymim powodzeniem. Produkowały go wszystkie polskie fabryki porcelany i porcelitu od Ćmielowa przez Chodzież po wałbrzyskie zakłady „Krzysztof” i „Wałbrzych”. Na krągłej płaszczyźnie talerza o średnicy około 30 cm świeżo pokrytego barwnym szkliwem rysowano, a właściwe wydrapywano specjalnym rylcem, najrozmaitsze rysunki. (…)
Dziś zapomniane wzornictwo szalonych lat sześćdziesiątych powraca także w najnowszych propozycjach projektantów, którzy zachęcają do odważnego aranżowania mieszkań. Mocne kolory i wzory tkanin, organiczne profile mebli – siedzisk i stołów znów są modne. W tak urządzonym wnętrzu nie może oczywiście zabraknąć dopełniających charakteru miejsca detali – i tu warto sięgnąć po autentyczne, niekiedy nieco dotknięte patyną czasów ceramiczne pikasy. 


Czwartek, 17 grudnia
godznia 19:00