Podobno dziś słowo spektrum (w łacińskim oryginale oznaczające, nomen omen, zjawę) jest używane w stosunku do dowolnego sygnału, który może ulec dekompozycji na częstotliwości składowe. Im bardziej zresztą zagłębiamy się w czas i hałas cywilizacji, tym więcej zarówno sygnałów jak i możliwych rozszczepień. 

Kiedyś był tylko Zoltar (lśniącowargi przedstawiciel złowrogiej organizacji-planety Spektra) i, ewentualnie, ZX Spectrum. Teraz są telewizyjne kanały anime, WAP-y i hotspoty. Rozmnożenie możliwości i fraktalizacja pragnień są jednak produktami ubocznymi naszej wspólnej historii. Tak jak dawniej, potrzebujemy obecności innych ludzi, jesteśmy czasem ciekawi ich indywidualnych wyborów i idiosynkrazji. Chcemy wiedzieć, jak sprawdzają się w nowych, słabo przez siebie rozpoznanych rolach.

Cykl autorskich wieczorów SPEKTRA, unikając nadmiernego konceptualizowania i obowiązujących na rynku intelektualnych mód „radykalnych” zaklęć, będzie celebrował incydentalność i przypadek, rozumność i nierozumność indywidualnego wyboru, przejściowość i stałość, prostotę i ekstremalną złożoność. Poprzez uczestniczenie i wspólne słuchanie, zbadamy naszą gotowość wchłaniania widm o tak krańcowo odmiennej naturze jak poezja dźwiękowa i moskiewski teeny- turbo-pop. 

Niby nic wielkiego, a jednak. 

Serdecznie zapraszamy.