„W pięknym okrąglaku, w którym kiedyś mieściły się kasy biletowe stacji PKP, na przełomie czerwca i lipca otworzy swoje podwoje nowa klubokawiarnia Warszawa Powiśle.

Budynek dawnej kasy biletowej z początku lat 60. autorstwa Arseniusza Romanowicza zachwycił młodych animatorów kultury: Norberta Redkie, Bartka Kraciuka i Dawida Bednarskiego. Przez ostatnie lata stał całkiem pusty, popadając w coraz większą ruinę. – Nie było na co czekać. Dlatego zdecydowaliśmy się przystąpić do ogłoszonego przez PKP przetargu, żeby ożywić to miejsce i przywrócić blask tej doskonałej modernistycznej architekturze – mówi Norbert Redkie.

Przetarg wygrali i podpisali z PKP umowę dzierżawy na okres pięciu lat. Adaptację budynku powierzyli młodym architektom z grupy projektowej Centrala. – To był naturalny wybór, oni są prawdziwymi znawcami i popularyzatorami modernistycznej architektury w Warszawie – mówi Dawid Bednarski. Jakub Szczęsny z Centrali śmieje się, że historia zatoczyła koło. – W 2007 r. w „Gazecie” ukazało się nasze zdjęcie na tle tego budynku, bo to było dla nas jedno z tych emblematycznych miejsc, na przykładzie których chcieliśmy pokazać, że warto chronić w Polsce tego typu architekturę. A teraz sami mogliśmy się podjąć takiej rewitalizacji. Fantastyczna sprawa! – przyznaje.

Architekci z Centrali, przystosowując to niewielkie, 70-metrowe pomieszczenie do kawiarnianych potrzeb, musieli pewne oryginalne elementy zastąpić nowocześniejszymi. – Ale synteza bryły Romanowicza zostaje – z tą piękną konchą sufitu podpartą na czterech słupach, której urodę chcemy jeszcze podkreślić dodatkowym oświetleniem – mówi Jakub Szczęsny.

- Nocą ta bryła może przypominać statek kosmiczny. Doskonała sceneria dla alternatywnych wydarzeń kulturalnych! – śmieje się Norbert Redkie. Gospodarze zamierzają urządzić tu, jak to określają „kiosk z wódką i kulturą”, który w ciągu dnia będzie funkcjonował jako kawiarnia, a wieczorami zamieniał się w miejsce gorących dyskusji i ciekawych kulturalnych wydarzeń.

- Zapraszamy przedstawicieli organizacji pozarządowych, kuratorów, artystów nowych mediów, żeby realizowali u nas swoje projekty. Chcemy też zagospodarować plac przed budynkiem, wystawić tu stoliki, stojaki na rowery, bo obok biegnie ścieżka rowerowa, organizować plenerowe koncerty – mówi Bartek Kraciuk. Zapytany o to, czy nie obawia się, że w tym miejscu jest większe zapotrzebowanie na wódkę niż na kulturę, odpowiada: – W Warszawie jest wciąż głód tego typu miejsc, a my wcale nie jesteśmy daleko od Centrum.

Warszawa Powiśle przypomina na razie rozgrzebany plac budowy. Ale jak wszystko dobrze pójdzie, lokal zostanie otwarty już na przełomie czerwca i lipca. – Bardzo nam zależy na wyremontowaniu dachu budynku i neonu Warszawa Powiśle, ale na razie nie starcza nam na to funduszy. Liczymy na to, że znajdzie się jakiś sponsor, miłośnik tej architektury, który nas w tym dziele wesprze – apeluje Dawid Bednarski.”

źródło: Gazeta Wyborcza
tekst: Agnieszka Kowalska


http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6641395,Nowa_klubokawiarnia_powstanie_na_Powislu.html